KIM JESTEŚMY. MY I NASZE CZWORONOGI.

17.08.2020

Czysta miłość jaka cechuje psa stała się impulsem do tego by tę więź wizualnie podkreślić.

Zdj.1 My i nasze psy. Hasia i Louis

KIM BYŁA HENIA. PIES ANIOŁ ZE SKRZYDLATEJ FUNDACJI.

11 lat temu los połączył nas w Warszawie, niedługo po tym jak postanowiliśmy zamieszkać razem jako młoda para, zaadoptowaliśmy Henię. To co dała nam ta kudłata istota na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Henia była niezwykle empatycznym i wesołym psem, który kochał cały świat i wszystkich ludzi dookoła. To dzięki niej nauczyliśmy się jak dbać o psa, jak żyć wspólnie, jak podróżować eksplorując zakamarki Polski i odrobinę Europy. Henia szczególnie uwielbiała naszą córkę, która przyszła na świat 9 miesięcy po jej  adopcji. Nasza córka posiada całą masę zdjęć w towarzystwie Heni, która nie odstępowała jej na krok. Jej silny instynkt opiekuńczy do wszystkich dzieci był niezwykły. Niestety niecały rok temu wykryto u Heni glejaka. To był początek końca życia z naszą psią towarzyszką. Guz powoli ją nam odbierał. Pomimo wszelkich starań, operacji musieliśmy dać odejść - naszej przyjaciółce. Pożegnanie Heni było jednym z najgorszych momentów w naszym życiu. Był to niezwykle bolesny ale i mistyczny moment kończący pewien rozdział naszego, wspólnego prawie dziesięcino letniego życia z kimś naprawdę wyjątkowym.

Zdj. 2 Krzysiek i Henia

HASIA TYMCZASIA. PIES Z FUNDACJI 

Tak to bywa w życiu, że dajesz psu dom tymczasowy i okazuje się, że dajesz mu całe życie u swojego boku. Tak to było w przypadku naszego drugiego PSI-jaciela Hasi. Kiedy Henia była u nas już 5 lat do naszej rodziny trafiła Hasia. Wielka, kudłata i wychudzona malamucica po fatalnych doświadczeniach z gatunkiem ludzkim.

To miała być  sesja zdjęciowa, która pomogła by w znalezieniu jej domu. To miało być szybkie spotkanie na polanie i powrót do domu...... Los chciał inaczej. Nasze serca zaczęły bić szybciej i jak to bywa w moim przypadku decyzja była natychmiastowa. Hasia nie miała dokąd pójść, jej wielkie smutne oczy pokazywały zbyt wiele cierpienia, widziałam, że ona i jej wrażliwa psia dusza mają dość tułaczki i niepewnego losu.

Pokochaliśmy ją bardzo szybko. Ona pokochała nas. Śmieję się, że to moja kudłata kumpela, koleżanka na wspólne babskie, spokojne spacery. Rozumiemy się bez słów. Ona wie co ja myślę, ja wiem co ona. Taka babska, psio-ludzka komitywa oparta na spokoju i zaufaniu.

Niedawno oglądałam ciekawy program o kobiecie, która daje skrzywdzonym psom schronienie w domu tymczasowym. Nie jest behawiorystką jak to o sobie mówi ale ma całe pokłady miłości i cierpliwości by dać psu szansę na poznanie człowieka z dobrej strony, na pokazanie mu domu, miłości i zainteresowania. Tak jest ze mną. Tak było i z Hasią. Dałyśmy sobie szansę na poznane i pokochałyśmy się bezwarunkowo.

To niezwykle mądra psia towarzyszka, która w chwili obecnej daje dużo mądrych rad, wskazówek naszemu Louisowi, który jest z nami od 14 września 2019 roku.

 LOUIS Z TOMASZOWSKIEGO SCHRONISKA.

LuLu jest naszym trzecim psiakiem, którego istnienie pokazała mi pewna niezwykła kobieta ratująca konie. Zwyczajnie udostępniła zdjęcie psa, który czekał na adopcję w schronisku. Nie dało się nie zauważyć, że jest niezwykle podobny do naszej Heni. Po śmierci naszej przyjaciółki postanowiliśmy dać mu dom. Ku uciesze Hasi, która bardzo ciężko zniosła odejście Heni, zyskaliśmy nowego przyjaciela. Nie było łatwo, Louis był psem po dużych przejściach wymagał dużo pracy i konsekwencji. Cały czas jeszcze uczymy się siebie nawzajem.

To Henia i Hasia stały się naszymi inspiratorkami. To nasze relacje, nasze częste podróże, radość z górskich spacerów, jeziornych kąpieli, nocy spędzonych w namiocie, leżenia na kanapie i zrozumienie relacji jakie łączą człowieka z psem dały nam wiele do myślenia. Wszystkie nasze wspólne dni, wycieczki, czasami ciężkie chwile dały nam motywacje do powstania marki, która łączy dwa bliskie siebie światy.

Świat człowieka i psa, symbolizującego wierność i oddaną, szczerą  miłość. Na swój sposób chcieliśmy podkreślić WIZUALNIE, OBRAZOWO nasz koncept. Był to pomysł, który jak się okazało spotkał się z pozytywnym odbiorem właścicieli psów i nie tylko. 

Ciężko pracujemy by nasze ubrania dedykowane ludzko-psim przyjaciołom były jak najlepszej jakości. Mam nadzieję, że będziecie nas śledzić i staniecie się naszymi klientami? 

 

Krzysiek, od lewej Louis, Hasia

Zdj.3 Krzysiek, Louis oraz Hasia.

Oprogramowanie sklepu internetowego Sellingo.pl